Pierwszy chlebuś Minisi :)

Od jakiegoś czasu jestem dumną posiadaczką Bread Maker’a czyli automatu bądź maszynki do chleba. Nie wiem, ale nie podobają mi się te dwie polskie nazwy, jakieś takie nieładne, a to jest takie cudownie urządzenie. Wiec jak już wcześniej wspomniałam, jestem tą szczęściarą, która ma to cudeńko i od tego czasu (będzie jakieś 6 tygodni już), u nas w domku tylko raz był kupowany chlebek. Ja sama nie wierzyłam, dopóki się nie przekonałam sama…eehhh, a ten zapach pieczonego chleba, który unosi się w domku..mmm..nie da sie tego zastąpić. Dla tych, co nie mają Bread Maker’a, to wygląda to tak. Wyszukujesz jeden z milionów przepisów dostępnych na necie albo w książeczce  z przepisami na chlebki. Wsypujesz wszystkie składniki w kolejności: mokre-suche-drożdże i włączasz odpowiedni program, po czym naciskasz START i już!!! Po około 3 godzinkach, cud-maszynka robi, pipipipipipi i masz chlebuś. Oczywiście niech wam sie nie wydaje, że nie można tego sknocić. Wszystko można i to też…mi się przynajmniej udało kilka razy w fazie eksperymentalnej…heh. Chlebuś jest śliczny, malusi, chrupiący i prze, prze, przepyszny🙂 U nas w domku to już pół nie ma zanim zdąży dobrze ostygnąć….i co najlepsze nie bolą nas brzuszki😛

Nio i tak sobie pieczemy chlebki, każdego dnia. Dzisiaj Minisia postanowiła upiec taki z pestkami dyni i słonecznika i przyprawami. Pełne obaw zaglądałyśmy w okienko i ….i …..i …… taaaaki pikny, opieczony, chrupiący, że łezka się zakręciła :)

A jaka gospodyni dumna🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s