Kwiaty, kwiaty wszędzie kwiaty….

Moja rodzinka załamuje ręce i twierdzi, że dla mnie już nie ma nadziei. Gdzie nie pójdę to wracam albo z jakimś kwiatem albo z rzeczą w kwiaty. Tak więc podtrzymując domowników, w ich zapewne słusznym przekonaniu na temat mojej skromnej osoby, uwieńczyłam wczorajszą wizytę w Ikei, pościelą idealnie pasującą do moich zasłon i lampek nocnych. No! teraz mi się to widzi….niestety tylko mi  i Minisi:( Slawek nawet różnicy nie zauważył…ehh..ale czemu ja sie dziwie. Ten defekt u płci mniej pięknej :),  musi być chyba udowodniony naukowo. Oczywiście nie obrażając mężczyzn. Bardzo generalizuje teraz, ale chyba zgodzicie się ze mną, że przynajmniej raz na tydzień wasz partner nie zauważa np nowego swetra czy uczesania, nowej poduszki na kanapie, innej pościeli na łóżku, ale milimetrową rysę na samochodzie to zauważy z odległości metra – no! no! jak to wyjaśnić?! Dla mnie nie ma nadziei, że przestane kochać się kwiatach, a dla facetów, że zaczną zauważać rzeczy dla nas ważne. Oni faktycznie są z innej planety, ale pomimo tego wszystkiego i tak ich kochamy :)!

  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s