Zupa Cebulowa, czyli co zrobić z niedzielną nadwyżką rosołu: P

Nie wiem jak wy, ale u mnie w domku zawsze gotuje się więcej rosołu w niedziele, niż w ogólę można zjeść. Tak też prostą metodą dedukcji w poniedziałek zostaje mi wspaniała baza na inną zupkę. Taką inną zupką może być na przykład Zupa Cebulowa. Od zawsze myślałam, że zupa cebulowa jest jahhhhhh!!!!! W ogolę nie mogłam sobie wyobrazić jej smaku….aż do czasu, kiedy w pewnego, jesiennego wieczoru u podnóża Tatr, w góralskiej chacie skosztowałam ZUPY CEBULOWEJ…i się zakochałam! Pychota, po prostu coś niesamowitego. Pomimo, iż lubię cebule (nie żebym miała pożerać główki jak jabłka), ale lubię, to nie zdawałam sobie sprawy, że może być taka smaczna. Obiecałam sobie wtedy, że na stale wejdzie do mojego jadłospisu. Niestety Górale przepisu dać nie chcieli, więc metodą prób i błędów próbowałam później uzyskać ten smak. Próbowałam i próbowałam, aż do dzisiaj…..a było to tak: jak zwykle w poniedziałek miałam nadwyżkę rosołową, podjęłam odważną decyzje o zrobieniu Zupy Cebulowej. Na masełku poddusiłam 5 poszatkowanych cebul i doprawiłam. Następnie wlałam szklankę białego, wytrawnego wina i pozostawiłam do duszenia na 5 minut. W międzyczasie wyłowiłam z niedzielnego bulionu wszystkie warzywa i zblenderowałam. Następnie dodałam zmiksowane warzywa do cebuli i wymieszałam. To wszystko wlałam do gorącego bulionu i wymieszałam. Zupka gotowa, ale to jeszcze nie koniec, ponieważ kwintesencją zupy cebulowej są dodatki. W tym wypadku będą to czosnkowe grzanki i tarty żółty ser. Na grzanki można wykorzystać nawet czerstwy chlebek pokrojony w kostkę. Ja użyłam bagietki pokroiłam w kostkę. Na patelnie rzuciłam masełko i wycisnęłam główkę czosnku. Lekko podprażyłam czosnek, po czym rzuciłam grzanki. Z serem żółtym myślałam, ze dałam ciała, bo wysłałam tatę do sklepu po Ementaler, ale nie sprecyzowałam wiec dostałam Cheddar w zamian. Okazało się jednak, iż był to strzał w dziesiątkę  Zupka do miseczki, garść czosnkowych grzanek prażonych na masełku i starty ser Cheddar!! Brak słów…..Cos pięknego. Sama zupa jest tak unikatowa i pyszna z racji odpowiedniego przeszklenia i późniejszego duszenia cebuli w białym, wytrawnym winie. Natomiast połączenie tego z czosnkowymi grzankami i żółtym serem, sprawia, iż czujesz się jakbyś jadła najlepsza babciną zupę. Zdecydowanie ten przepis wszedł do mojego jadłospisu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s