Jesień na mojej ulicy

Dzisiaj po raz trzeci w tym tygodniu zaszczyciło nas słoneczko. Pomimo braku lata w tym roku, muszę przyznać, iż jesień jest wyjątkowo piękna.Przypominam sobie jak wychodziłam na spacery o tej porze w Polsce. Jak wtedy wyglądały parki?

 

 

 

W Anglii jeszcze wielobarwna jesień nie doszła, także drzewa nadal lśnią swa żywa zielenią.

Trawa soczyście układa się w miękki dywan, na którym regularnie kot sąsiadki dokonuje porannej toalety.

 

Dwa domy dalej potężna Magnolia odbija blask słońca od swoich woskowych liści, które telepią się od trzepotu ptaszków. Zapewne liczne karmniki maja z tym cos wspólnego.

 

  

Echu….Preludium jesienne jest równie piękne jak sama Jesień a oczekiwanie na nadchodzące czuć w powietrzu. Wszyscy się gorliwie przygotowują się na ten najsroższy czas- Zimę. Pomimo ciepłych dni wiewiórki (niestety nie nasze rude Basie, ale takie szare-ponoć amerykańskie) latają jak oszalałe i zbierają, co popadnie. U mnie w ogródku żadne nasionko się nie uchowa. Szalone! Ja mam chyba małą rodzinkę gdzieś po sąsiedzku zamieszkałą. Widzę dorosłe jak i małe cały czas. Poznaje, ze to te same, bo jedna ma taki jakiś dziwnie ogon puszysty z jednej tylko strony…hem. Sąsiedzi z kolei wykorzystuje ostatnie nie-deszczowe dnia na uporządkowanie ogrodów przed zima. Nie będę wspominać, jaka to frajda dla ptaszków a tych małych mieszkańców to na naszej ulicy, co nie miara. Od wróbelków po mewy, choć te ostatnie nie należą do moich ulubieńcówJ Nie pytajcie, dlaczego….To dłuższa historia na inny post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s